Furia
17 czerwca 2015

Disco Polo

25.00  22.50 

CD, Jewel Case

Pozostało tylko: 5

SKU: 5904259357463 Kategorie: , Tagi: , ,
wydawnictwo: Requiem Records
numer katalogowy: 26 | 2006

Fascynacja brzmieniem 8 bitowych komputerów, a w szczególności skowytem ładowanego z taśmy programu.

 

Płyta "disco polo" to z przymrużeniem oka, doskonałe połączenie młodzieńczych fascynacji, rozpiętych między klasycznym disco (Mili Vanili, Eurobeat), punkową energią (Peaches) i syntetycznością electro (Kraftwerk). Od pierwszej sekundy muzyka nie pozwala na chwilę oddechu, wciągając słuchacza w fascynująca podróż w lata 80, utrzymując jednak nowoczesny i taneczny feeling.

 

Jeżeli ktoś urodził się w okresie lat 70. i 80. ubiegłego wieku oraz ma ojca marynarza, który na gwiazdkę tudzież na urodziny przywiózł mu pewnego dnia ze „zgniłego Zachodu” wytwór ówczesnej nowoczesności, czyli ośmiobitowy komputer marki Commodore 64 lub też Atari XE, ten zapewne z muzułmańską lubością i chrześcijańską miłością potraktuje album łodzianina Mariusza Sochy.

Ten wielki obrońca-kapitan archaicznych bit-maszyn, generatora maksymalnie szesnastu kolorów, projektuje oceaniczną retrospektywę, której punktami zaczepienia stają się fascynacje twórczością Papa Dance i Voyagera (stąd zapewne taki tytuł), rozwrzeszczone Italo disco i sabotujący breakdance. Ponadto remiksuje on Kraftwerk na fistaszkową skalę (czytaj traktuje tych gigantów electro z lekkim przymrużeniem oka). Mariusz swoje prapomysły realizował w zamierzchłych czasach z żelazną konsekwencją i angielską powagą.

Teraz uzbrojony w laptopy i wirtualne instrumenty Kapitan podtrzymuje stare wzorce, lecz odrzuca starą skorupę, zostawiając sam solidny szkielet. Zrzucił garnitur ciągłego krawaciarstwa i przebiera się w szmatki łachmanki, w których czuje się najlepiej. Chroni rdzeniowe status quo przez całkowitym rozpadem dotkliwie naznaczając muzykę z kalkulatora sowitą porcją chropowatości. Niweczy więc plany Wielkiego Śmietnika, której trendowa broń chciała unicestwić i upokorzyć ośmiobitowy style. Ciągi warknięć, świergotów i bzyknięc kodu maszynowego dumnie podążających w rytm przewrotnego dowcipu, który całkowicie zalewa „Disco Polo”. Nie zabrakło też electro-rarytasów. Lud pracujących inteligetnych maszyn „Break Dance” jest równie wierny i niczym nie ustępuje nagraniom Aux 88 czy Drexciya.

Jeżeli ktoś na samym początku przestraszy się tytułem albumu ery szmiry i tandety, to niech pamięta, że z nazwą jest, jak z kijem: ma zawsze dwa końce. Zresztą cały „Disco Polo” to czysta gra słów, w którą łatwo wpaść, strzelić sobie samobója z techniki myślenia i zobaczyć swoje ego w małomiasteczkowym odbiciu.

Marcin Nieweglowski / Dosdedos – wrzesień 2006

Rok wydania

Nośnik

Nośnik [ilość]

1

Rodzaj wydania

ORIGINAL

Rok nagrania

2006

Dźwięk

STEREO

Opakowanie

JEWEL CASE

Kraj

Polska

Tracklista

  • 1. Music Machine Ever Green
  • 2. Discopolo
  • 3. High 2 Speed
  • 4. Technic And Romantic
  • 5. I Love Italo Disco
  • 6. Ice Ice Baby
  • 7. Cosmo Soft Disco
  • 8. Breakdance

Możesz lubić także…

Nie znalazłeś płyty? Napisz do nas