Dopesmoker [Black]

Długo wyczekiwana reedycja klasycznego albumu ‘Dopesmoker’, powszechnie uznawanego za najważniejszą i najbardziej wpływową płytę nurtu stoner/doom rocka. Członkowie Sleep po rozpadzie zespołu założyli tak znane i wpływowe formacje jak High On Fire czy OM.

Całość nagrań została zremasterowana (brzmienie zabija!), szata graficzna zawiera tłoczone elementy w okładce; do tego strona D zawiera jeden bonusowy utwór koncertowy niedostępny w wersji CD.

 

TRACKLISTA:

STRONA A: DOPESMOKER
STRONA B: DOPESMOKER
STRONA C: DOPESMOKER
STRONA D: 1. HOLY MOUNTAIN (LIVE)
STRONA D: 2. SONIC TITAN (LIVE)

Recenzja:

Oda do zielonej roślinki. Tak można nazwać ten klasyczny już album kalifornijskiego Sleep. Od razu uprzedzam, to nie jest recenzja. Ja nie mam ani mocy, ani śmiałości by oceniać „Dopesmoker”. Zresztą trzeba by być ignorantem, by porywać się na takie przedsięwzięcia.

O „Dopesmoker” było napisane już mnóstwo rzeczy, więc czy muszę powtarzać te wszystkie „ochy i achy”? Najwidoczniej muszę. Na tej reedycji znajdziemy niemalże godzinnego molocha pierwotnie znajdującego się na albumie z 2003 roku oraz nagranie koncertowe „Holy Mountain” z 1994 roku. Z perspektywy czasu, wiedząc jak Sleep wpłynęło na muzykę stoner i doom ja totalnie nie mam pytań. To jest mistrzowski klasyk. Każdy fan brudnych, powolnych brzmień powinien znać ten album. No tak, napisałem teraz banał, zgadza się, ale dam sobie rękę uciąć, że są jeszcze na tym świecie metalowcy, którzy nie znają muzyki Sleep. I dlatego Southern Lord wychodzi naprzeciw oczekiwaniom spóźnionym (można się tyle spóźnić?).

Ta reedycja jest namacalną historią. Jest Biblią.

Filip Szyszkowski, www.exclusive-exile.pl/

  

In 2011, Southern Lord was contacted by Sleeps’ Al Cisneros about the possibility of releasing a deluxe version of the classic Sleep recording: Dopesmoker. Cisneros wanted to breathe some new life into the old beast and finally have the original vision of the album fully realized. Southern Lord was overwhelmingly ecstatic about the challenge of taking the reigns of one of the most important recordings in the history of Heavy Metal! The Lord version features brand new artwork by long time Sleep artist, Arik Roper, who created something specifically special for the albums’ rebirth. The biggest difference between this new version and the old releases is the phenomenal remastering job by Brad Boatright . His vision was to enhance the original recording without changing it drastically. What he has done makes this epic opus sound invigorated, more powerful with renewed clarity and all-around unbelievably mammoth. His work was enthusiastically approved by the band and considering how focused, vigilant and protective of their masterpiece the band is, that is nothing short of a miracle! Also exclusive to the reborn version of Dopesmoker, is a unreleased live track of one of the best songs the band ever did, Holy Mountain. The cd version of the album is sheltered in a digipac with embossed artwork. Includes unseen photos and a “riff-chart” the band created in order to follow the epic journey that Dopesmoker takes us all on!

 

Bass, Vocals – Al Cisneros

Drums – Chris Hakius

Engineer, Producer – Billy Anderson

Guitar – Matt Pike

Remastered By – Brad Boatright

Written-By, Producer – Sleep

Clarity (Black)

LPs 12″, 45 RPM, Black Vinyl

Informacje:
Gatunek: Metal/Ciężkie Brzmienia; Rodzaj Wydania: Reissue; Rok Nagrania: 2014; Rodzaj Dźwięku: Stereo; Edycja Limitowania: Yes; Nagrane Strony: 1; Kolor: Black; Opakowanie: Plastic Sleeve; Prędkość: 45 Rpm; Waga: 180 Gram; Bonus: Single Sided, Etched;

Dopesmoker

Długo wyczekiwana reedycja klasycznego albumu ‘Dopesmoker’, powszechnie uznawanego za najważniejszą i najbardziej wpływowa płytę nurtu stoner/doom-rocka. Członkowie Sleep po rozpadzie zespołu założyli tak znane i wpływowe formacje jak High On Fire czy OM. Całość nagrań została zremasterowana (brzmienie zabija!), szata graficzna zawiera tłoczone elementy w okładce. 

TRACKLISTA:

1. Dopesmoker (1:03:31)
2. Holy Mountain (Live @ the I-Beam SF, CA. 1994) (11:54)
 

 

Recenzja:

Oda do zielonej roślinki. Tak można nazwać ten klasyczny już album kalifornijskiego Sleep. Od razu uprzedzam, to nie jest recenzja. Ja nie mam ani mocy, ani śmiałości by oceniać „Dopesmoker”. Zresztą trzeba by być ignorantem, by porywać się na takie przedsięwzięcia.

O „Dopesmoker” było napisane już mnóstwo rzeczy, więc czy muszę powtarzać te wszystkie „ochy i achy”? Najwidoczniej muszę. Na tej reedycji znajdziemy niemalże godzinnego molocha pierwotnie znajdującego się na albumie z 2003 roku oraz nagranie koncertowe „Holy Mountain” z 1994 roku. Z perspektywy czasu, wiedząc jak Sleep wpłynęło na muzykę stoner i doom ja totalnie nie mam pytań. To jest mistrzowski klasyk. Każdy fan brudnych, powolnych brzmień powinien znać ten album. No tak, napisałem teraz banał, zgadza się, ale dam sobie rękę uciąć, że są jeszcze na tym świecie metalowcy, którzy nie znają muzyki Sleep. I dlatego Southern Lord wychodzi naprzeciw oczekiwaniom spóźnionym (można się tyle spóźnić?).

Ta reedycja jest namacalną historią. Jest Biblią.

Filip Szyszkowski, www.exclusive-exile.pl/